wtorek, 6 września 2011

Przedszkolne przeboje

a raczej mogłabym napisać wojny...
Dziś nasz "okręg" wkroczył w obowiązki płatnych przedszkoli. Czyli 5 godzinek darmowych każda kolejna płatna np 2 dodatkowe godziny to koszt 84 zł, plus oczywiście płatne posiłki wedle rodzicielskiego uznania ( ile kto woli 3 , 2 , 1).
Sztywne godziny pobytu dziecka w przedszkolu np. od 8 do 15 (jak moja Ania ) nie wolno dziecka przyprowadzić za wcześnie np 7.40 i odebrać za późno, za takie sytuacje będzie przewidziana kara... Zerwanie umowy z rodzicem ( umowy podpisane i ilość godzin i od której do której ustalone) i przedłużenie pobytu dziecka o 1 godzinę by rodzic już się nie spóźnił (  nie zapominajmy że każda kolejna godzina kosztuje więcej i więcej)
Ale nie w tym problem...
Dzisiaj było zebranko miało potrwać 1 h a potrwało 2 h 30 min... Tylko dlatego że troskiwi rodzice wykłócali się o cene ubezpieczenia dziecka czy 32 zł czy 33 zł (10 000, 11 000 odszkodowania) i o to że muszą płacić za kredki którymi dzieci będą w przedszkolu rysowały... do tego z jakiej racji muszą się podpisywać gdy przyprowadzają dziecko i zabierają je z przedszkola.... a no dlatego żeby potem nie wciskać sobie nawzajem "kitu" że odebrało się dziecko przed czasem a nie jak pani widziała 20 minut po czasie... co wedle ustawy jest niedopuszczalne...
Dla mnie z tym problemu nie ma i nie będzie. Ustawa jest taka a nie inna.
Choć mam nadzieję że te bardzo surowe zasady się troszkę z czasem zmienią i będą bardziej korzystne dla obu stron.
Tak więc rozpoczęcie przedszkolnego roku za Nami... teraz idę liczyć ile nas to będzie kosztowało ;) Bo coś widzę że nie mało, oj nie mało ;)
pozdrawiam Was serdecznie :*

4 komentarze:

  1. Pogubiłam się troszkę w tym wszystkim, co piszesz, ale moja siostra tez opowiada, jakie dantejskie sceny czasem się dzieją w przedszkolu i szkole moich siostrzeńców.
    Życzę wiele siły i cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja córka też poszła do przedszkola, ale prywatnego. Płacimy więcej, ale jest bardzo zadowolona i my też. Mało dzieci w grupie i nie obchodzi mnie zakup kredek, ubezpieczenie etc., bo wszystko jest opłacone poprzez tzw. roczne wpisowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. po tym co przeczytalam to doszlam do wniosku ze moze lepiej dzieko zapisac odrazu do wojska,tam przynajmniej wiadomo ze zasady sa surowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas w przedszkolu też tak wprowadzono, ale generalnie nie było tak źle. Nigdzie nie musiałam się podpisywać, fajni ludzie tam pracują:) Żal nam było je opuszczać. Wiele zależy od ludzi jakby nie było. A opłaty...w szkole też ich pełno!

    OdpowiedzUsuń

dziekuje:) kaaZde słowo ma wielkie znaczenie :*