Ostatni nie miałam czasu kompletnie na nic....
Nusia poszła pierwszy raz do przedszkola :D nie płakała więc obyło się bez stresów :)
A my przez ostatni miesiąc kończyliśmy remont góry i nadeszła chwila by zacząć go na dole:/ w kuchni ścian brak.... podłóg też już nie ma....
A mnie jak narazie dobry humor nie opuszcza i patrze na ten bałagan bardzo optymistycznie ;)
wczoraj zrobiłam pudełko na CD :)
Zabejcowałam i ozdobiłam :) wyszło takie :)
Wybaczcie żę dziś tak króciutko ale obowiązki wzywają ;)
pozdrawiam
Niestety remonty mają to do siebie, ale pewnie jeszcze trochę i już wszystko będzie z głowy i będzie można sobie spokojnie mieszkać ;)
OdpowiedzUsuńA płytownik - prosty, ale niebanalny :)
Gratuluję odważnej córy! :)
OdpowiedzUsuńNie sądziłam, że Wasz remont będzie aż tak poważny - tym bardziej trzymam mocno kciuki i życzę wytrwałości :)
Pojemnik wyszedł świetny - prosty, ale mający "to coś" :)