Wczoraj dowiedziałam się o śmierci bliskiej osoby... bardzo bliskiej...
W takich chwilach człowiek chciałby pozbyć się uczuć, serca.. żeby tylko nie odczuwać bólu i pustki.
Najbardziej boli mnie to jak odszedł. Śmierć przyszła okrutnie... Nikt w ten sposób nie powinien umierać, może gdyby szybsza reakcja sąsiadów i byłoby inaczej... Jednak pomoc nie nadeszła na czas... W ogóle nie nadeszła...
Ból i pustka...
Żeby nie myśleć o tym wszystkim, robię zdjęcia, maluje, kleje...
Oto kilka dzisiejszych zdjęć...
To tyle na dziś
pozdrawiam Was serdecznie
Paulina
Piękne prace***
OdpowiedzUsuńNiestety na śmierć bliskich nic nie można poradzić :-( :-(
Sercem i myślami z Tobą
Trudno znaleźć odpowiednie słowa, żeby wyrazić zrozumienie i współczucie :(
OdpowiedzUsuńTrudno jest znaleźć właściwy gest, który dałby ukojenie w bólu :(
Mogę ofiarować jedynie swoja modlitwę ...
Strata bliskiej osoby bardzo boli. ;-(
OdpowiedzUsuńChciała bym Cię pocieszyć ale wiem że to nic nie da. Ból, pustka, żal muszą troche przeminąć.
Ściskam Cię mocno...
Bardzo Ci współczuję.
OdpowiedzUsuńWspółczuje...
OdpowiedzUsuńŚliczne prace. Przesyłka doszła.Pięknie dziękuję!
Współczuję. Prace są świetne.
OdpowiedzUsuńNa taki ból najlepiej zanużyć się w pracy, by oderwać myśli...
OdpowiedzUsuńA to, co tworzysz jest niezwykle piękne!
Zapraszam Cię do siebie a bloga, gdzie poza biżuterią, pokazuję także moje decoupage'owe wytwory: http://rocckatworzy.blogspot.com/
Ja dodaję do obserwowanych! :)
Bardzo mi przykro :(
OdpowiedzUsuń